Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parolin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parolin. Pokaż wszystkie posty

9 stycznia 2017

Na ufokowy rok

Kasia z blogu krzyzykowe szalenstwo oglosila znowu ufok-owy-rok-2.
Wszytskie szczegoly w linku do postu.
Jak sie udalo jej, to nie wiem, ale post ma iscie diabelski numer 666.




1. Zimowa para, sliczny wzor z gazetki Profilo. Porwalam sie na wzorek jak z motyka na slonce. 
Utknelam. Ale nie zamierzam go odpuscic, bo jest sliczny i bajkowy!!!


2. Zimowa dziewczyna. Cudny wzor z coricamo, wybralam sobie cudna, blyszczaca kanwe, lekkie szarosci i delikatne pastele. I ciagle mi nie idzie. Ciezko mi go popchnac do przodu.
Moze w tym roku sie uda cos podgonic?


3. Magiczne fuksje rowniez od coricamo. Wyszywane na cudownej jakosci lnie.
Kolory mieszane: nasza polska Ariadna i wloskie Profilo. Efekt jest WOW. 
Szukam natchnienia.


4. Mysle, ze te domki juz widzialam u kilku osob jako ufoki do skonczenia. Cudowna zabawa salowa. Ladne domki. Tylko natchnienia i czasu brak....


5. Papiez... Ach.... Udalo mi sie w zeszlym roku wyjsc poza pierwsza strone. Moze w tym roku uda sie ogarnac brazy?


6. Momenti di vita Parolin. Ufok nad ufokami. Wzorek jest prosty i gdybym tylko do niego przysiadla tak przez kilka dni, juz dawno bylby skonczony. Ale byloby za prosto. Haha. Ja musze latami wyszywac :P


7. Laleczka z Magic Dolls. Zasluguje ona na wlasna historie w jakims wpisie na blogu. Brakuje mi tylko konturow i koralikow. Mam nawet ramke juz.
I tylko natchnienia brak. I czasu.


8. Moja ukochana wisteria. Cudnie sie wyszywa. Moze w tym roku zakwitnie na zawsze?


9. Brzozy od Luca S. Dlubaniana w zieleni. Cudna.
Niedzielna. Ale na to zycia bedzie mi potrzeba, aby skonczyc :)


10. LUST. Pozadanie z HAED. Mysle, ze biorac okres od kiedy wyszywam juz od dawna wskoczyl na liste UFO. Obecnie moj priorytet w wyszywaniu. Byloby zabawnie skonczyc HAEDa, a nie Parolina. Hihi.




Tymi 10 pracami zamierzam sie ufokowo bawic w tym roku. Co on przyniesie wykonczonego - nie wiem, ale sprobuje wyszywac co sie da :)


7 grudnia 2015

Ufokowy rok z krzyzykowym szalenstwem

Moge napisac jedno, ze w koncu rusza jakis SAL, w ktorym z checia wezme udzial. Zaden nowy obraz, zaden kalendarz Lizzie Kate czy z kotkami (lub kurami).

Zamiast rozpoczynac cos nowego, co z pewnoscia jest przyjemne, czas najwyzszy skonczyc prace w toku, ktore mi zalegaja w szufladzie.

Na pomysl wpadla Kasia z bloga krzyzykowe szalenstwo, a wszystkie informacje znajduja sie w poscie Ufokowy rok .

zdecydowanie w 2016 nadszedl czas wysadzic co nieco w kosmos.


Prac, ktore czekaja na wykonczenie i az sie prosza o chwycenie za igle znalazlam sobie 7.

Bez komentarza, bez nazw, stan faktyczny.

1.

2. 

3.

4.

5.

6.

7.


Prac jest az siedem i tylko siedem,
Az sama nie wiem za co sie pierwsze chwycic :)


18 października 2015

Nic nowego


" Zycie podarowało jej czarny chleb, kiedy oczekiwała od niego słodkich ciastek. Zje zatem czarny chleb, nabierze sil i znajdzie sposób, aby na jej stole pojawiło się słodkie ciasto."
("Niebezpieczna miłość" B. Small)


Ten fragment, cytat ostatnio bardzo wpadł mi w serce.
Nie chce narzekać, ale ostatnio raczej mam kiepski okres w życiu.
Troszkę jestem przytłoczona codziennością, obowiązkami. Czas przecieka przez palce.
Może tez włączyła się jesienna chandra na chwile?

Czekam aż karta się odwróci, nabiorę sil i znajdę sposób na słodkie ciasto na stole.

W hafcikach...

Córka wygrzebała salowe kwiatki. Moja przygoda z nimi utknęła już na nie wykonanym maju.
Córka chciała, abyśmy zrobiły karteczki z okazji urodzin, nie jedna, ale 3.
Niestety baza do kartek, która posiadałam, była z okienkiem owalnym, kwiatuszki raczej lepiej by pasowały do okienka kwadratowego, ale z córka czasem się nie dyskutuje.

I tak oto wyglądają 3 pierwsze kwiatuszki w owalnym okienku.
A co najlepsze one się spodobały obdarowanej....
I to chyba najważniejsze.


Miałam okazje chwycić w raczki Parolina.
Znalazłam rozwiązanie na moje problemy z wyszywaniem.
Otóż, gdy go zaczęłam wyszywać, ruszyłam z xxx od dołu. 
Ostatnio, właściwie, to bardzo długi okres już wyszywam z góry na dol. I troszkę niewygodnie mi się trzymało igle, aby haftować od dołu.
Ale schemat zawsze można odwrócić, materiał tez, i wtedy już szyje od góry na dol.
Igła sama szyje.


Pozazdrościłam.
Tak,  tak - pozazdrościłam ślicznego monogramu z literka M.
Jak pamiętam widziałam go wykonanego u Renaty , to nie mogłam się oprzeć i w końcu udało mi się stworzyć mój prywatny monogram M.

Biała nic na czarnej kanwie.
Wyszywało się wyjątkowo szybko.
I przyjemnie. I poza domkiem. Haft siedział w torebce i był robotka na podróż.






Niestety ramka, którą chciałam wykorzystać na oprawę jest za mała, więc M. sobie poczeka na odnalezienie tej właściwej.

Niestety zdjęcia zrobione telefonem komórkowym. 
Aparat wylądował w naprawie. Zobaczymy czy cos uda się z nim pozytywnego zrobić.

4 września 2015

Kto pamieta Hafciarska liste życzeń | Cross Stitch Wish List Tag?

Hafciarska lista życzeń | Cross Stitch Wish List Tag - taka zabawa pojawiła się w zeszłym roku.
Minął rok, więc czas na podsumowanie :)

Na mojej liście miałam 8 projektów :)
 1 skończony . 4 rozpoczęte. 3 czekają na swoja kolej.

1.

Nazwalam go kobieta w szarościach. Odstąpiłam od niego w czasie. Wzorek nawet dość duży. Rozpoczęłam haftowanie na 20 ct jedna nitka i jakoś opornie mi to szło. Jest to projekt na ... kiedyś.
Praca jak na razie pozostała na takim etapie. Nie wiem czy klasyfikuje ja jako ufo. Kiedyś do niej wrócę, bo obraz baardzo mi się podoba.

2. Ta praca i ten wzór ciągle na liście do wykonania :) Chociaż winkiem lubię się delektować.

3. Momenti di vita Parolin R. Hmm... Rozpoczęta, nie skończona :) 


Pozostałam jak na razie na takim stadium.

4. Buteleczki z perfumami. Są do wyhaftowania i czekają w kolejce :) Dzięki uprzejmości koleżanek udało i się upolować schemat, tym razem kompletny :) 

5. Glicynia - wisteria... Czeka aż ją chwycę  w ręce. Schemat mam. Nawet oryginalny, len, i komplet DMC. Ale siedzi w szufladzie i czeka aż cos zakończę.


6. Lust - HAED . Moje pożądanie na ten haft było ogromne i w końcu rozpoczęty 1.10.2014 Ponieważ jest to obraz bardzo duży, duży, ogromny, mimo mojego tempa wyszywania to jednak do skończenia jeszcze dużo brakuje.



7. Sal Rosetta. Tak, udało mi się zakończyć ..... Marzenie spełnione. I dla przypomnienia ich wersja na niebieskiej aidzie 18 ct z białą nicią.



8. Papież Jan Paweł II. Nie powiem, bo obraz jest moim wyrzutem sumienia. Problem mam ze schematem. Zbyt nieczytelny i potrzebuje dobrego słońca do odgadnięcia symboli. 






Zastanawiam się nad stworzeniem kolejnej hafciarskiej listy życzeń :P
Ale może w wersji jak to poszło za 10 lat, nie w ciągu roku.
Ale fajna zabawa :)

19 czerwca 2015

Ja, len i Parolin


Schemat R.Parolin "Momenti d vita"
Akurat ten jakoś najbardziej mi wpadł w oko.
Może z uwagi na serduszka?

Chwyciłam się za niego w zeszłym roku. I jakoś brakowało mi dojścia do niego, wszystko przez inne hafty.
A ze podjęłam wewnętrzną walkę w opróżnianiu szuflad, to akurat po nadmiarze kolorów w Tęczowej Rozy, Lust i lecie w Salu, to nagle wpadło do głowy jako olśnienie: Parolin.

Ten haft jest moja pierwsza próba wyszywania na lnie.
Podoba mi się len.
Podoba mi się wyszywanie na lnie.
Nie wiem jakie sa inne w dotyku, w wyszywaniu, ale ten jest miękki. Nie mam problemów z zobaczeniem, gdzie igle wbić.

Len, na którym wyszywam to cashel  28 ct, kolor naturalny.
Już nie pamiętam dlaczego na niego się zdecydowałam, może chodziło o cenę?
 Nie wiedząc jeszcze jak przygoda się potoczy, zamiast kupić popularny belfast, wybrałam akurat ten.

Ale po próbie tego na wish liście znajduje się już belfast.


Tak było




A tak się zrobiło po dwóch po południach.
Podrosły drzewa, kilka serduszek więcej i ptaszków w powietrzu.
Nie wiem dlaczego, ale jak się patrzy na wzory Parolina wydają się być proste, ale jak się wyszywa, ma się wrażenie. ze są pełne życia.... 
Mam nadzieje, ze nie wróci on do szuflady na kolejny rok :)



24 maja 2015

UFO i po ogarnieciu remanentu

O ile wczesniej pokazalam hafty, ktore mam w trakcie, to teraz zbieram sie na odwage, aby pokazac ich stan faktyczny, a nie tylko obraz docelowy :)

Moj wyrzyt sumienia na czarnej kanwie. Nie moge sie zebrac, aby dokonczyc... Brakuje juz tak malo....


Moja pierwsz proba na lnie cashel 11 ct, wzor Parolin, prosty do wyszywania, ale jakos czasu mi brakuje, aby chwycic go w dlon...

Papiez, z ktorym tez jakos czasowo utknelam :) Juz wiem, co mi najbardziej przeszkadza - zle wydrukowany schemat.... Ale jak tylko cosik wymysle, wezme sie za niego, podoba mi sie za bardzo w tych odcieniach brazu...



Choinka swiateczna.... Juz sobie ja wyobrazam ukoncza i przybrana :), Problem sie pojawil, gdy odkrylam blad i musialam niestety pruc....


Salowe domki... cudne, urocze, ale pracochlonne.... Mam nadzieje cieszyc sie ich widokiem na swieta w tym roku....


Pierwszy kwartal w salowych kwiatkach. Do wyszycia kwiecien i maj i nadrobie zaleglosci... Tylko chwilke znalezc :)



sal owocowo warzywny.... Az mam pomaranczki.... Jestem do tyluuu, baardzo do tylu. A tego nie lubie. Ale te dwa hafty po prostu juz widze u siebie w kuchni :)




sal Lizzie kate.....
Myla mi sie nazwy: flip it bits, flip it blocks..
ale tu rowniez pierwszy kwartal z glowy....




zimowa dziewczyna.... to bedzie dla mnie cudenko... szarosci i delikatne pastelowe kolorki na iskrzacej sie kanwie....



sal 4 pory roku w trakcie.... wiosna wyszyta. Czekam, aby chwycic lato w dlon... czas do 21 czerwca :)