Wczoraj dostalam kolejny numer Cross Stitch Crazy.
Lubie ciagle ta gazetke. Za maly format haftow i ciekawe rozwiazania.
Dolaczony byl gratisik i zachwycil mnie ten free gift.
Mam slabosc do takich pierdolek i raczki az mnie zaswedzialy.
Drewniane serduszko, kolorowe mulinki.
Jedynie igla w zestawie mi nie lezala, mialam klopoty z nawlekaniem 2 pasemek.
Serduszko drewniane bylo tez z defektem.
Fabrycznie chyba zle naniesione otwory, cos sie przestawilo i niektore dzierki byly krzywe.
Ale mnie to nie przeszkadzalo.
Nawet mialo swoj urok i nie moglam sie doczekac az dojade do tego fragmentu.
W niecale 2 godzinki serduszko gotowe.
Nitki dosc dobrze pokryly krzywe otwory.
I mam kolejne do kolekcji.
Zakochalam sie w reklamie wzorow Heritage.
Jakos elegantki Johna Claytona nigdy mnie specjalnie nie przyciagaly, ale te damy w tych sukniach mnie urzekly.
Cena zestawu jest obledna.
Oblewam sie jak na razie zimna woda i studze swoj zapal.
Wzorki chyba nowe, bo nawet na pindiy nie mozna ich znalezc.
Yuppi. Udalo mi sie zlapac szczescie w losowaniu u zimnej z bloga kolorowe fantazje
Oglosila szybkie walentynkowe candy.
I wygralam :)
Dzieki.








