22 stycznia 2017

Czerwone serduszko


W prezentach, ktore dostalam znajdowal sie ten zestawik.
Drewniane serduszko, motek czerwonej muliny i igla zapakowana w najbardziej fantastyczny sposob, jaki do tej pory widzialam.

Raczki mnie swedzialy jak tylko go mialam w dloni.
Uwielbiam takie male malenstwa.


Nie wiedzialam jak sie za nie zabrac, ale jakos sie udalo.
6 pasemkami muliny, ktora troszke sie przecierala.
 Z synkiem, ktory podlapal brzydka grype i goraczkowal.
Byl zgrzedny, a mnie jednak pomiedzy jego kaprysami trzylatka i dziecka chorego, udalo sie je wyszyc.




Powstalo takie malenstwo.
Mnie sie podoba jako zawieszka.

I pod nosem az mi sie usmiech pojawil, bo to w koncu pierwsz skonczona praca w tym roku.....
Haha.


Paczki pelne niespodzianek


Kilka dni temu okazalo sie, ze jednak listonosz u mnie po okolicy czasem sie pokazuje :)
Z zaskoczenia na oknie lezaly i czekaly na mnie 2 paczki. 
Jedna ogromna, druga troszke mniejsza.

Ta mniejsza zawierala te niespodzianki.
Przesliczy i cudnie wykonany igielniczek, podusie przez Hanie z bloga hanulek.blogspot
Wzor Faby Reilly. Uwielbiam te wzorki. Jeszcze ani jednego nie wyszylam, ale kiedys sie zdecyduje. 
Naoogladalam sie juz kilka u Hani i cudownie one wygladaja!!!

A do tego mialam niespodzianke: prezencik i imieniny.



Kolejne dwie cudne kartki wykonane przez Hanie. Podziwiam.
Zazdroszcze talentu i wykonania.
Sa sliczne!!!

Hanu dziekuje Ci z calego serduszka!!!

A na igielnik mam pomysla :)
Kolorystyczne mi sie super wpasuje do sypialni jako ozdoba.....
Szkoda mi tego cudenka kluc iglami!!




A w drugiej KOPERCIE, bo to byla koperta chyba TIRem wieziona znalazlam same cudownosci.

Az mi sie oczka zaszklily!!!

Na pierwsze pokaze cudowna kartke.
Kartka z anemonami od Kasi z blogaszalkrzyzykow.
Slicznosci!!!

D Z I E K U J E 

***


To, co tygryski lubia najbardziej. 
Ksiazka i czekolada.
A moze czekolada i ksiazka?

Hmmm...

Milka jest milka :P

A ksiazke juz przeczytalam!!!
W jeden dzien.
Nie moglam sie oderwac!!!!
Uwielbiam takie powiesci, ktore wciagaja, zaskakuja finalem.

I jest ona cenna w kolekcji do mojej biblioteki, bo z prywatna dedykacja!!!!

D Z I E K U J E 

***



Rzut okiem na calosc....
Ale mialam frajde, gdy ciagle odkrywalam nowe skarby!!!


Zestaw mulin. Roznych. 
Czuje, ze z serca podarowanych.
I metalizowana, i color variations z DMC i kilka odcieni zieleni i kremowych: czuja juz wiosne.

Do tego dwa kawalki kanwy firmy z.
W tym jeden w moim ulubionym kolorze: fuksja.
Tak juz chyba mam pomysl w glowie, co na nim wyhafce, ale na razie szaa...



Ramkotamborek :) 
I malutki zestaw skladajacy sie z drewnianego serduszka, igly i czerwonego motka muliny.
Az mnie raczki do niego swedza...


I kolejny zestaw, do ktorego raczki bym wyciagla.
Wszystko gotowe: kanwa, igly, muliny na organizerze i uroczy wzorek....

D Z I E K U J E 


I gazetki......
I moj prywatny breloczek z litera M.
I cala masa przydasiow do tworzenia kartek.
Chyba wiem, kto przy nich lapki maczal.
Sa cudowne!!!!
Az chyba nie mam wyjscia i bede musiala sie podszkolic w kartkach!
I wstazeczki.
I az brak slow.

D Z I E K U J E

***




D Z I E K U J E z calego serduszka 😇😇





19 stycznia 2017

Zakupy w hatfixie i xgalaktyczne candy


Ciagle siedzac przy wyszywaniu Lust, niezmiennie pojawia sie problem z brakujacym kolorem....
Teraz, gdy wyszywam suknie w czerwieniach, znowu braklo kilka kolorow.

I az mnie raczki swedzialy i karta plakala, gdy zdecydowalam sie na hafciarskie zakupy...

Nie moglam sie zdecydowac czy poklikac w casa cenina i czekac na kuriera Bartolini, czy tez w innym miejscu.

Zdecydowalam sie na polska strone Hatfixa.
Jeden jedyny raz zrobilam tam zakupy i teraz znowu mialam ochote na male co nie co....

Zdecydowala cena motka muliny DMC. 
W przeliczeniu kalkulacja waluty zlotowkowej na euro, zdecydowanie sie oplacala....

Ale przeciez nie sama mulina trafila do koszyka :)
Dorzucilam dwie gazetki Cross Stitch Crazy, starsze numery, ale one nigdy nie przeterminuja....
Plastikowe bobinki, bo kiedys trafi mi sie dzien, przysiegam, ze uporzadkuje inne nabytki mulin.....
2 paczuszki igiel 28 DMC: Niestety po ich wyprobowaniu, juz ich nie kupie.
Maja defekt..... Oczko na 2 pasemka muliny wydaje sie byc za cienkie, i za duzo czasu i nerwow trace, starajac sie nawlec....
Na jedna niteczke w sam raz....

I jako lekarstowo depresyjne wpadl tez kawalek aidy firmy zweigart w kolorze fuksji....
Poczeka na odpowiedni wzorek....

Jestem tez zaskoczona ekspresowa dostawa!!!!!
Kupowalam bodajze w piatek..... We wtorek przesylka juz u mnie!!
Ekspresowe golebie!!!

Z pewnoscia w przyszlosci, gdy mnie glod hafciarski ogarnie, zdecydownie udam sie na stronke znowu.



I zapisalam sie xgalaktyczne-candy
Jak moge odpuscic sowie cudenka?
A moze sie uda?
Cudnosci!!




I zachwycil mnie ostatnio ten obrazek w sieci....
Szkoda, ze nie ma gotowego wzorku.....


9 stycznia 2017

Na ufokowy rok

Kasia z blogu krzyzykowe szalenstwo oglosila znowu ufok-owy-rok-2.
Wszytskie szczegoly w linku do postu.
Jak sie udalo jej, to nie wiem, ale post ma iscie diabelski numer 666.




1. Zimowa para, sliczny wzor z gazetki Profilo. Porwalam sie na wzorek jak z motyka na slonce. 
Utknelam. Ale nie zamierzam go odpuscic, bo jest sliczny i bajkowy!!!


2. Zimowa dziewczyna. Cudny wzor z coricamo, wybralam sobie cudna, blyszczaca kanwe, lekkie szarosci i delikatne pastele. I ciagle mi nie idzie. Ciezko mi go popchnac do przodu.
Moze w tym roku sie uda cos podgonic?


3. Magiczne fuksje rowniez od coricamo. Wyszywane na cudownej jakosci lnie.
Kolory mieszane: nasza polska Ariadna i wloskie Profilo. Efekt jest WOW. 
Szukam natchnienia.


4. Mysle, ze te domki juz widzialam u kilku osob jako ufoki do skonczenia. Cudowna zabawa salowa. Ladne domki. Tylko natchnienia i czasu brak....


5. Papiez... Ach.... Udalo mi sie w zeszlym roku wyjsc poza pierwsza strone. Moze w tym roku uda sie ogarnac brazy?


6. Momenti di vita Parolin. Ufok nad ufokami. Wzorek jest prosty i gdybym tylko do niego przysiadla tak przez kilka dni, juz dawno bylby skonczony. Ale byloby za prosto. Haha. Ja musze latami wyszywac :P


7. Laleczka z Magic Dolls. Zasluguje ona na wlasna historie w jakims wpisie na blogu. Brakuje mi tylko konturow i koralikow. Mam nawet ramke juz.
I tylko natchnienia brak. I czasu.


8. Moja ukochana wisteria. Cudnie sie wyszywa. Moze w tym roku zakwitnie na zawsze?


9. Brzozy od Luca S. Dlubaniana w zieleni. Cudna.
Niedzielna. Ale na to zycia bedzie mi potrzeba, aby skonczyc :)


10. LUST. Pozadanie z HAED. Mysle, ze biorac okres od kiedy wyszywam juz od dawna wskoczyl na liste UFO. Obecnie moj priorytet w wyszywaniu. Byloby zabawnie skonczyc HAEDa, a nie Parolina. Hihi.




Tymi 10 pracami zamierzam sie ufokowo bawic w tym roku. Co on przyniesie wykonczonego - nie wiem, ale sprobuje wyszywac co sie da :)


1 stycznia 2017

Stare i nowe

W starym roku ostatnie krzyzki byly oczywiscie w Lust ....
Do innych prac jakos mialam irytujacy brak motywacji!

Suknia jest piekna, kolorowanie czerwieniami jest niesamowite.
Brakowalo mi koloru 310. Bylo to dosc denerwujace...
I jak juz kiedys pisalam, dzieki wyprzedazy w lokalnej pasmanterii dokupilam brakujacych kolorow, zwlaszcza tych dominujacych jak 310, 154, 939...
Juz znam prawie na pamiec tabele kolorystyczna i symbole im przypisane.




Hafciarsko sobie zycze:
* cos malego
* cos duzego
* cos starego
*cos nowego
* cos szarego
* cos zielonego
* cos kolorowego
* cos oprawionego



Mniej zabaw salowych, bo jednak z moim czasem nie potrafie dotrzymac rytmu. Za duzo w zyciu czasem sie dzieje :)

Moza poza jedna: ufok-owy-rok-2 z krzyzykowym szalenstwem.
Ufokow u mnie nie brak i chetnie sie przylacze do takiej zabawy ....Jak wyjdzie? Okaze sie za rok.
W zeszlym roku udalo mi sie 3 wysadzic w kosmos. calkiem niezle.





I niekonczacej sie weny do xxx w 2017.
Bo brak czasu jeszcze moge zrozumiec, ale jak opada nitki z igly, to juz masakra!!










28 grudnia 2016

Magia grudnia

Uwielbiam zdjecia z netu, ktore przedstawiaja zime.
Biala, mrozna. Takie wspomnienia mam.
Teraz sie zastanawiam, czy snieg jeszcze istnieje?
Czy zobacze jeszcze kiedys szyby z wzorkami, ktore maluje mroz?
Czy ulepie balwana?




Jak wiadomo ja hafciarsko do tworzenia karteczek zbytnio nie mam powolania.
Ale udalo mi sie stworzyc malizne.
Wzorek  i materialy byly w gazetce jako dodatek.
Juz na ktoryms blogu wpadlo mi w oko ich wykonanie.
Mnie sie spodobal zestawik.
Mulinki, baza do kartki i plastikowa kanwa.. Jedyny minus, ze byla docieta na wymiar po prostu. 
Ale wyszywalo sie sympatycznie.


Powedrowala w swiat i mam nadzieje, ze oko cieszyla.
Ale jak widac, nie wcelowalam idealnie w srodek i zostal lekki margines.
Pomysl na takie 3D mi sie podoba i wart zapamietania.



I nie byloby swiat, gdyby nie zyczenia niespodziewane od Katarzyny.
Wszystko w poscie w linku powyzej.
A ja cieszylam oko i dusze slicznie wykonana kartka.


Dziekuje za pamiec.

Swieta nam mignely. Wigilia, obiad w Boze Narodzenie....
Najwazniejsze zawsze prezenty dla dzieci i zapewnienie im calej masy rozrywek.
Msza swieta w Boze Narodzenie miala inny smak, gdy corka wraz z innymi dziecmi spiewala w kosciele.
Kolejny raz w pobliskiej miejscowosci pojechalismy zobaczyc szopke. Jakbysmy sie przeniesli w inny czas. Drewniane domki przykryte sianem, ubrania z epoki, i zywy pokaz, np. robienia swiec, tkania materialow, chleba pieczonego, wina grzanego w kociolku.
I przedstawienie calej opowiesci o narodznach Jezusa.

Udalismy sie rowniez na poszukiwanie najladniejszych oswietlen. Udalo sie nawet nam, nie tylko dzieciom otowrzyc buzie ze zdziwienia w kilku miejscach.



Teraz wkoncu mam chwilke urlopu i ogarniam sie, rowniez hafciarsko.

Mala lokalna pasmanteria zamykala wlasnie swoj interes i byla wyprzedaz... Tylko DMC w polowie ceny...
No jak moglam sie nie opkupic?
Tylko 3 motki metalizowanej DMC: Zlota, srbna, czerwona.
Bedzie na ... kiedys.

I kilka kolorow do ... pewnego projektu, ktory moze kiedys wystartuje.



Teraz mysle, ze czas najwyzszy odswiezyc buszowanie po blogach, szukanie inspiracji, podczytywanie zaleglosci.

Jesli o hafty i zabawy salowe staram sie przemyslec wszsytko na przyszly rok. Ale na pewno sobie zycze jednego i tylko tego. Haha.






Jesiennie zimowo

Klimaty jesienno zimowe z moich okolic raczej poglebiaja nastroj depresyjny. Byl okres, gdy mgla nie odpuszczala przez 2 tygodnie. Caly swiat byl pograzony w szarosci. I wilgotnosci. Ale jakos lubie ten okres, bo zliza sie okres swietowania.
Urodzinki moje, corki, potem Santa Lucia, i Boze narodzenie. 



Listopad to moj miesiac urodzin.
I nie powiem, bo uwielbiam wszelkie niespodzianki, ktore na mnie czekaja w tym okresie.
Niektore ktos mi sprawia, a niektore z czystym sumieniem ja sobie kupuje :)

Z pewnoscia uwielbiam dostawac karteczki.
I tych przyszlo kilka, a niektore te wyjatkowe postaram sie pokazac.
Od Hani z bloga hanulka dostalam cudowna karteczke z literke M.
Cudnie i deliktnie wyhaftowana.



I byla tez slodka babeczka od Agi.
Motylka w kolorze fuksji corka juz chciala sobie odlepic :)


Bardzo slodka przesylka czekala na mnie od Sylwii
O diecie mozna bylo zapomniec :)



Kasia rowniez wyslala cudna kartke. 
Slicznie jej one wychodza.
Czekolada szybko zniknela :)


Dostalam rowniez karteczke od Kasi G. Urodzinowa blakala sie po swiecie, miala klopoty z golebiami pocztowymi, sama nie wiem... Troszke przykro bylo pisac, ze jeszcze nie doleciala.
Ale za to jak doleciala.....
Pierwsze co mnie spowodowalo usmiech na twarzy to stempelek z poczty :)
Napis DMC ja widze :)




Az mi sie usmiechnelo sentymentalnie, gdy zobaczylam rosetke :) 
Slicznie!!! Dziekuje Kasiu, ze pomyslalas o mnie!!!






Urodzinowo sprawilam sobie prezent w postaci rocznego abonamentu  Cross Stitch Crazy.






Jak na razie numer, ktory do mnie dotarl zbyt rewelacyjny nie jest, ale, spoobal mi sie bardzo obrazek w czerwonej sukience z serii Bella & Boo.
Dodatkiem byl kalendarzyk na 2017 ze wzorkami malych haftow.
Gazetka nawet mi sie podoba, takie inne spojrzenie na hafciki. Zwlaszcza malizny. 
I zawsze jest to zrodlo kolejnych inspiracji!!



I tak na marginesie na podsumowanie 2016....