Sierpien w salu hafciarskim to przeuroczy igielnik w formie kapelusza.
Ostatnio mam okres na rozowo i akurat w tych kolorkach cudnie sie go wyszywalo.
Bez konturkow kolorwa plama, z konturkami po prostu magia.
Jednak w czasie wyszywania wpadlo mi cos do glowy i troszke przekornie nic w niego nie wbilam.
Nie ma szpilek i nie mam w nim igly.
Bo zamiast igielnika jest to rowniez fajny kapelusz.
I byc moze bedzie on przeznaczony na karteczke .
A tak poza tym szukam natchnienia.
Szukam weny. Szukam inspiracji.
Mozliwe, ze wrzesien z ochlodzeniem lekkim zalaczy turboigle?




















