27 marca 2017

Wiosna z motylkami


Ja juz wiosne zaczelam odczuwac w powietrzu pod koniec lutego.
Inne bylo powietrze, i zapach powietrza, ktory juz niosl rozbudzenie.

Motylki do wyhaftowania byly w dodatku bodajze cross stitch crazy.
Ostatnio mam slabosc do malenstw, wiec sie za nie chwycilam.



Wyszywanie szlo szybko.
Zapas mulin dosc spory.
Ale jakos szczegolnie mnie nie zachwycily.

Ale pomysl na wykorzystanie ich na kartki owszem.





Wszystkie 3 poszly na karteczki.

Karteczek nie pokazuje, bo bylam z nich srednio zadowolona, ale polecialy wiosennie w swiat.


9 komentarzy:

  1. Śliczne motylki :) już się nie mogę doczekać jak je wykorzystasz na kartki.. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze maleństwa, a kartki na pewno były śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne:), mogłyby już umilać widoki w realu:), a na karteczkach z pewnością wspaniale reprezentują wiosnę:). Pozdrawiam słonecznie:). Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne motylki, od razu zrobiło się wiosennie. Karteczki na pewno były ładne.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam motyle :) te są urocze :)

    OdpowiedzUsuń