Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sal ufo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sal ufo. Pokaż wszystkie posty

5 marca 2017

Ufokowo w lutym

W lutym z ufokowego kosza z pracami do wyszywania wyskoczyly mi fuksje.
Uwielbiam ten wzor i ciesze sie, ze zdecydowalam sie wyszywac go na lnie.

Jak bylo kiedys....




I powolne dalsze postepy.




Troszke przybylo, skonczylam pierwsza strone, odwrocila na kolejna i...
tylko czas pokaze, gdy je skoncze.






3 lutego 2017

Ufokowo w styczniu


W styczniu ufokowo przysiadlam tylko do Lust.

Udalo mi sie dobrnac do polowy!

Za mna "tylko" 124.490 xxx.
Za mna juz 28 stron.
Przede mna 28!!! I jedynie 114.510 xxx do postawienia :)
Czy bedzie z gorki? Nie wiem.

Najgorsze jakby za mna. 
Teraz na chwilke go odlozylam.
Czeka mnie wyszywanie tla, troszke jeszcze lukow bedzie (pikseloza) i wyszywanie sukni, ktora jest cudna....


9 stycznia 2017

Na ufokowy rok

Kasia z blogu krzyzykowe szalenstwo oglosila znowu ufok-owy-rok-2.
Wszytskie szczegoly w linku do postu.
Jak sie udalo jej, to nie wiem, ale post ma iscie diabelski numer 666.




1. Zimowa para, sliczny wzor z gazetki Profilo. Porwalam sie na wzorek jak z motyka na slonce. 
Utknelam. Ale nie zamierzam go odpuscic, bo jest sliczny i bajkowy!!!


2. Zimowa dziewczyna. Cudny wzor z coricamo, wybralam sobie cudna, blyszczaca kanwe, lekkie szarosci i delikatne pastele. I ciagle mi nie idzie. Ciezko mi go popchnac do przodu.
Moze w tym roku sie uda cos podgonic?


3. Magiczne fuksje rowniez od coricamo. Wyszywane na cudownej jakosci lnie.
Kolory mieszane: nasza polska Ariadna i wloskie Profilo. Efekt jest WOW. 
Szukam natchnienia.


4. Mysle, ze te domki juz widzialam u kilku osob jako ufoki do skonczenia. Cudowna zabawa salowa. Ladne domki. Tylko natchnienia i czasu brak....


5. Papiez... Ach.... Udalo mi sie w zeszlym roku wyjsc poza pierwsza strone. Moze w tym roku uda sie ogarnac brazy?


6. Momenti di vita Parolin. Ufok nad ufokami. Wzorek jest prosty i gdybym tylko do niego przysiadla tak przez kilka dni, juz dawno bylby skonczony. Ale byloby za prosto. Haha. Ja musze latami wyszywac :P


7. Laleczka z Magic Dolls. Zasluguje ona na wlasna historie w jakims wpisie na blogu. Brakuje mi tylko konturow i koralikow. Mam nawet ramke juz.
I tylko natchnienia brak. I czasu.


8. Moja ukochana wisteria. Cudnie sie wyszywa. Moze w tym roku zakwitnie na zawsze?


9. Brzozy od Luca S. Dlubaniana w zieleni. Cudna.
Niedzielna. Ale na to zycia bedzie mi potrzeba, aby skonczyc :)


10. LUST. Pozadanie z HAED. Mysle, ze biorac okres od kiedy wyszywam juz od dawna wskoczyl na liste UFO. Obecnie moj priorytet w wyszywaniu. Byloby zabawnie skonczyc HAEDa, a nie Parolina. Hihi.




Tymi 10 pracami zamierzam sie ufokowo bawic w tym roku. Co on przyniesie wykonczonego - nie wiem, ale sprobuje wyszywac co sie da :)


9 października 2016

Wszystkie zaleglosci w jednym miejscu.

Nie powiem, bo ostatnio siadlam na laurach. Cala wena tworcza poszla w las.
Nie moglam ostatnio sie zmusic do haftowania.
Problemem bylo wlasnie to, ze sie zmuszalam. 
I postanowilam sobie odpuscic. Zwyczajnie odpuscic.

W zyciu pewne rzeczy sie skomplikowaly, zamotaly. Nagle na plecach mialam mnostwo spraw, ktore ciazyly. 

I nagle sie dzieje cos, co pozwala wyjsc na prosta. Znalazlam to....
Robiac porzadki w zdjeciach na kompie.
Wygralam u Kasi z szalkrzyzykow nagrode za walke z ufokami.
I w cieple dni (ach... wakacje) dostarla do mnie cudna przesylka. Dwie kolorowe, bardzo optymistyczne kanwy i breloczek z literka M. 
Oczywiscie slicznie wykonana karteczka.

I wiecie co? Igla mi wpadla w dlon.
W koncu!!!


Wakacyjnie malo sie haftowalo, ale udalo mi sie przygotowac maly hafcik, ktory powedrowal na karteczke.




Byla tez wymiana notesowa. Przyznaje, ze dostalam cudenka!!! 
I sam notes z literka M od Iwy.
Miodzio. Piekny!!!


I w paczce same cuda!!!! Mnostwo przydasi, lakiery.... Sliczna reczna karteczka. 
maly zestaw do haftowania, z ktorym sie zastanawiam czy sama wyhafce, czy podaruje corce??


Na wymianke notesowa zrobilam i ja taki notesik.
Dolozylam kilka przydasi.
Niestety paczka, ktora miala szybko wyleciec, wyleciala z opoznieniem.
Wozila sie ze mna, a ja na poczte nie moglam dotrzec.





 Rozpoczal sie nowy rok szkolny i przygotowania corci do szkoly jak rowniez synek wkroczyl na sciezke "edukacji" rozpoczynajac zlobkowanie...
Za maly jeszcze do przedszkola, i tak trafil do starszakow w zlobku.

Wiazalo sie to z pewnym hafciarskim zajeciem.

Mialam wrazenie, ze cofnelam sie w czasie.
Kilka lat do tylu tak zaczela sie moja przygoda z haftowniem, gdy corce przygotowalam sliniaczki.
Tak teraz w ciagu kilku dni "na juz" wyszylam imie na kilku. 
Potzrebne bylo co najmniej kilka sztuk.



Musial oczywiscie znalezc sie kolor pomaranczowy, jego ulubiony.

Wyszyte DMC. Po pierwszych spotkaniach z jedzeniem, spokojnie wytrzymuja wysokie temperatury.



Zastanawialam sie do czego wrocic w haftowaniu jak w koncu wrocila wena i rozwiazanie bylo proste.
Moj HAED Lust....
Tak go zostawilam w czerwcu bodajze.....


Ten postep jest tylko z jednego weekendu.
Sama sie zastanawiam dlaczego czasem tak ciezko jest postawic 50 x, a potem nagle turbodoladowanie i mozna stawiac z lekka reka 1000 x?


I przy okazji z opoznieniem Tusalowy sloik :)


Znalezione w sieci.
Spodobaly mi sie te slowa.

"Aniele usmiechu, przyszlo mi do glowy, ze zadzownie na Twoj numer alarmowy".

Czasem pomaga.













3 września 2016

Ufokowo i Tusal wrzesniowy

Ostatnio z haftami raczej nie jest mi po drodze. Mysle, ze jest to wplyw pewnego rozleniwienia wakacyjnego i wysokich temperatur.
Czekam na jesien i lekkie ochlodzenie, ktore juz czuc w powietrzu.
Wieczorne temperaturki sa idelane do egzystencji.
Dlaczego przez caly rok nie mogloby byc 24 stopnie ?

Ufokowo chwycilam sie za papieza.
I juz kolejny now 1 wrzesnia.

Krzyzykow nawet przybylo. 
Ale i tak konca nie widze.

Ale hafty sa nieprzewidywalne do wyszywania. Czasami kilka xxx mozna stawiac miesiacami, a czasem kilka tysiecy zrobi sie w dwa dni.
Czekam na dobry wiatr i turboigle.

A o tym jak wakacyjnie sie wyszywalo bedzie w nastepnym poscie .




2 czerwca 2016

Ufokowe podsumowanie maja

W maju jakos igla sama wyszywala 2 prace ufokowe.
I udalo mi sie skonczyc!!!
Yuppii.

Teczowa roza.

I Moja letnia pani.



Na 7 prac udalo mi sie juz 3 wysadzic w kosmos :)
Teraz czeka:
papiez
domki z salu u Malgosi
Parolin
zimowa dziewczyna

Zobaczymy ile sie uda....



Wszystkie moje hafty, ktore jeszcze nie byly oprawione poszly do kapieli.
Czekaja na prasowanie.

I potem musze zrobic przeglad ramek, wiec jest duza szansa, ze cos w koncu sie oprawi :)
A na pewno zapisze sobie w glowie idee na nowe ramki...




29 maja 2016

Teczowa roza koniec.


Jakos ostatnio nie mam czasu na blogowanie, ale nie znaczy, ze nie trzymam igly w dloni.

W momencie, gdy synek pomalowal w esy floersy kanwe, na ktorej powstawala teczowa roza, w glowie jakos zapalila mi sie lampka, aby jak najszybciej pokryc straty...


Krzyzk do krzyzka.
A w przypadku teczowej wlasciwie kolor do koloru i.... zapalnialam wolna przestrzen.





W pewnym momencie brakowalo mi juz tak malo do konca, ze nie zostalo mi nic innego jak tylko skonczyc.




I tak oto pozbylam sie drugiego ufoka. Teczowa roza swiezo po ukonczeniu.
Wymagala jeszcze odswiezenia i ....
Tak, kiedys mam nadzieje znalezc do niej odpowiednia ramke.





30 kwietnia 2016

Postepy w ufokach

W zimowej dziewczynie niby nic sie nie dzieje, ale cos przyrasta. 
Nie mam szczescia do tego haftu.
Zawsze jak go mam w dloni co sie dzieje, ze mnie od niego odrywa.
A to ktos przyjdzie, a to synek domaga sie akurat mojej uwagi.

I w dodatku brakuje mi jednego koloru!!!
Gdzie ja go posialam?
Nie wiem.

Ale w glowce oczywiscie zapalila sie lampka: zakup.
Musialam zrobic przeglad mulinek, posprawdzac zapasy i wylapalam braki.
tak wiec w najblizszym czasie czekaja mnie wydatki mulinowe.



Kiedys w 2012 kupilam dosc spory kawalek czerwonej kanwy.
O dosc sporych oczkach. 
Polezala ona do 2014, gdy zapisalam sie na sal choinka 2014.
Wzorek Alessandre Adelaide bardzo mi sie spodobal.
Zwlaszcze po wyszyciu ksiezyca.

I nie wiem jak to sie stalo, ze choinka powedrowala do szuflady.
W ramach walki z ufo nagle chwycila mnie chec jej podgonienia.
I wiem - popelnilam blad. I chyba dlatego mnie to zablokowalo. Ale sytuacja jest opanowana.
Kolorystyka typowa swiateczna.
Bedzie duza choinka. 


Gonie tez w teczowej.
Sama sie szyje. 
Motywacja byla przy zakrywaniu sladow dlugopisa.
Do skonczenia tylko dwie strony.
Czyli mam nadzieje na wysadzenie czegos w kosmos.




EDIT :)

Juz mi sie nie chcialo edytowac i zmieniac notki, ale chcialam dodac, ze SKONCZYLAM choinke z zabawy salowej z 2014.
Czy ktos jeszcze pamieta ten sal?



Lepiej pozniej niz wcale :) HIhi.


 1 ufok wysadzony w kosmos.