1 stycznia 2015

Sal kwiatowy

Pierwszy wzorek z 12 kwiatkow salowych wpadl w moje rece wczoraj....
Nie wymagal duzo kolorkow, wszystkie dostepne.... Profilo i jedna az mulina DMC.


Wzorek wyglada na niewinny, lekki i przyjemny. 
Pomyslalam o dwoch godzinach wyszywania...
Akurat.
Jeszcze sylwestrowo nie poszalalam, ani winkiem sie nie uraczylam, a tyle razy sie pomylilam.
Myslalam, ze mnie potarga.... Ale bylo kwestia honoru ukonczyc styczen.
Bylam juz blisko zalamania i wywalenia kwiatka do szuflady na pozniej (czyli nieokreslony czas by tam spedzil).

Dzis rano lekko drzacymi dloniami (ciekawe dlaczego) wykonczylam kwiatuszka.

Bez konturow.


Po dolozeniu obrysu....
Efekt super.
Kanwa drobniejsza (bo 18) od kociej (14).

Uff. 
Abym tylko wyszywalam caly rok :)


4 komentarze:

  1. Śliczniutki. Czasem własnie takie małe wzorki dają "popalić".

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybciorem poszło! Goździk wyszedł pięknie!

    OdpowiedzUsuń