13 stycznia 2015

Sal Rosetta koniec

Tak, tak.... Czas najwyzszy nastal, aby pozegnac sie z rosetkami. Super fajnie sie je wyszywalo, uwielbiam hafty monokolorowe. Rosetki byly urocze.... 

Kolorki moje dobrane do wlasnego "ja".
Aida zweigart 16 kolor navy - ciemny niebieski..
I duzo muliny white...
Na poczatku chcialam liczyc ilosc zuzytych motkow, ale nie dalam rady....
Oczywiscie zawsze moglam wczesniej skonczyc, bo wyszywalo sie szybko, ale zawsze cosik po drodze bylo....

Teraz zajme sie szukaniem odpowiedniego obramowania.








KONIEC



9 komentarzy:

  1. Fajnie wyszły rosteki :) Czekam na ostateczny szlif, czyli oprawę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że udało Ci się je skończyć :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygladaja naprawde cudnie. Gratuluje ukonczenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję dobrniecia do końca...dozo wspaniałej pracy juz za Tobą!!! wspaniałości!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie wyszło. Gratuluję ukończenia i czekam z niecierpliwością na odsłonę z ramką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super, ciekawa jestem jak oprawisz :)
    mi zostaly jeszcze 2 rozetki i caly czas mysle jak ja oprawic :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie :) Ja swoje po tym jak pierwszą wersje zgubiłam to druga stanęła całkowicie w miejscu

    OdpowiedzUsuń