29 maja 2016

Lato we wlosach koniec.


Tu pierwszy wpis o letniej pani. Zaczelam haft w styczniu 2014....

Tyle czasu temu...
Mial byc to haft eskperymentalny... Moj pierwszy raz na czarnej kanwie.
Pamietam, ze kanwa raczej drobna.
64/100. Jak na czern, to drobnica do wyszywania.


Oj te moje krzyzyki na czarnej kanwie...

Nazwalabym je raczej jako pijane :P
Jeszcze jak go zaczelam, to jakos nie wszystkie udalo sie w jedna stron stawiac, ale potem bylo juz lepiej.

Zostalo mi malutko do ukonczenia, bo zaledwie kawalek plomiennych wlosow i jeden kwiat, chyba to lilia.

Az w koncu sie sprezylam i....

Nie wypuscilam haftu dopoki nie ukonczylam go!!!

Kolejny 3 ufok z listy z glowy.






14 komentarzy:

  1. Piękna prace!
    Moje gratulacje nad skończonym UFO-kiem
    ___________________________________
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pełen szacun za czarną kanwę, bo wiem jaka jest trudna w pracy. No i gratulacje za skończony UFOK

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam :) dla mnie póki co czarna kanwa to "wyższa szkoła jazdy"

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czarną kanwę :-) Piękny haft :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie walczysz z UFOkami :) Gratuluję :) Piękny haft, a czarna kanwa - no cóż, ja ją w sumie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na czarnej kanwie o wiele ciężej się wyszywa, podziwiam i gratuluję ukończenia...

    OdpowiedzUsuń
  7. Praca piekna. Czarna kanwą jest trudna do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam:-) Też mam chrapkę na czarną kanwę, ale że haftuję głównie wieczorami, więc jakoś z tym zwlekam ....... kto wie może przyjdzie kiedyś ten moment:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem spory ten obraz :) Gratuluję ukończenia, kolory wyglądają super na tym tle :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brawo, ja nie ukończyłam na razie żadnego ufo :( a ty już 3 zazdroszczę. A obraz podziwiam.

    OdpowiedzUsuń