2 lutego 2014

Odsłonki

Lubię krążyć po domu i od czasu do czasu biorę jakis haft do rączki. I wyszywam w zależności od pogody, od nastroju, od chęci.... Oczywiście w sieci widziałam z milion wzorków, ktore chcialabym już i od razu wyszyć... Coś tam w głowie się tworzy....

Ale pokażę mały postęp w letniej pani, cóż czarna kanwa wymaga światła, a przy ostatnich deszczach jakoś nie miałam natchnienia, nawet jeśli od wyszywania jej zółci  i słonecznieje mi w oczach :)





Udało mi się skończyć jajo Salowe. Fantastycznie się wyszywalo. I chcę jeszcze.
 

I właśnie jajo mnie inspiruje do innych jednokolorowych haftów, i na pewno w najbliższym czasie coś powstanie. Z tej okazji tez popełniłam szaleńcze zamowienie, i czekam na kuriera. Zapas kolorowych i satynowych nici DMC :) Będę eksperymentować...

W międzyczasie zaczęłam hafcik z różami. Słodki. I ładny chyba będzie.
 


Udało mi się też podgonić w haftowaniu ... lutego :) Powinnam go skończyć. Podoba mi się ten kalendarz koci. Miau.






20 stycznia 2014

Takie tam tygodniowe

Udało mi się troszkę xxx postawić.
Chciałam więcej, ale czas nie sprzyjał. Zapał do haftowania nie mija. Za dużo w necie inspiracji, wzorów. W głowie kolejne plany...

A jak na razie ukończyłam kotka styczniowego. Kotek z błędem,  ślepy, bo szukam oczek, i z napisami koślawymi.


Kilka xxx udało się postawić również w jaju wielkanocnym, gdyby tak chwilkę więcej czasu, już bym skończyła, bo super szybko się wyszywa.


I w końcu kurier sprawił mi niespodziankę z zamówionymi wcześniej mulinami.
Weekend poświeciłam na ich segregowanie, nawijanie, opisywanie i delektowanie się :)


I tak na uporządkowanie myśli i tamborków na dziś wyszywam
- zima
- letnia pani czy tez wiatr we włosach
- tajemnicze róże
- kawusia
- SAL jajo wielkanocne
- SAL z kotkami
- Tajemniczy SAL





10 stycznia 2014

Jedno wielkie wyszywanie

Wpadłam jak śliwka w kompot. Ogarnęła mnie gorączka haftowania.
Mam kilka haftów rozpoczętych, dzięki temu nie narzekam na nudę...
Gdy tylko mi sie nudzi jakaś kolorystyka lub materiał, sięgam po coś innego :)

Moja letnia pani, na czarnej kanwie 64, wymiary 140x200 i 19 kolorów.
Brakuje mi jeszcze kilka kolorów, ale mam nadzieję, że już kurier je wiezie :)
Na dziś...


Czasem sięgam po zimę. Wyszywam ją na koszmarnej jakościowo, fioletowej aidzie. Ale kolorystyka mi się podoba, różne odcienie bieli i błękitu. Kombinacja 16 kolorów, a wymiary 170x200



Zapisałam sie na Sal Wielkanocny 2014

Po krótkich przemyśleniach i ogromną wolą do haftowania już od razu zdecydowałam się na aidę lino 14 ct i kolor nitki, której nawet dość mam w zapasie -  Profilo 370 (DMC 356)
Po jednym wieczorku zapuściłam korzenie :)


Zapisałam sie tez na SAL z kocim kalendarzem
 
Już widziałam te kotki na kilku stronach i bardzo mi się podobały :) Teraz mam okazję mieć i ja.

Chociaż jak na razie mój postęp wygląda tak 
Jeszcze nie wiem czy napisy dodam po angielsku, włosku czy polsku. 

Jest jeszcze tajemniczy Sal u Kasi. Ale jak nazwa wskazuje, jest on tajemniczy. Jest sekretny.








4 stycznia 2014

Plany na 2014

Wpadłam w szał haftowania :)
Myślami jestem przy kolorach mulin i wzorkach.

Zima jest UFOkiem. Wzorek z "Profilo".
Lubię ją za kolorki, ale nie cierpię tej kanwy. Buu. Nawet nie wiem, co to kiedyś kupiłam. Ale uczę się na błędach.


Kiedyś sobie umyślałam, że muszę mieć coś na czarnej kanwie.
I będzie. Już zaczęłam.
Kanwa czarna aida 64.
Jak dla mnie drobnica. Właściwie pierwszy raz na takiej :) I mi się podoba. Muszę inaczej trzymać wszystko, bo inaczej igła za bardzo w prześwit nie może trafić.
Efekt mi się podoba. Kwestia przyzwyczajenia. 






27 grudnia 2013

Zapisalam sie na SAL


Zapisałam się na coś tajemniczego... Mój pierwszy Sal.
Ciekawe jaki obrazek to będzie...
Tajemniczy Sal u Kasi

Kłopot jedynie w wybraniu odpowiednego kawałka materiału.


Udało mi się kupić kilka materiałów w

Przesyłka dotarła, a ja jestem happy.... 


I kupiłam nowy numer PROFILO. Pełnia szczęścia.



Misie

Kiedyś dawno temu spodobały mi się pewne misie....
Na początku była ogromna pasja do ich wyszywania, potem jakoś zapał się wyczerpał....
Jakoś nie mogłam ich dokończyć, aż w końcu się zmobilizowałam i skończyłam, tak jak umiałam.
I nawet je oprawiłam. Należą już do przeszłości....




Dmuchawce

Dmuchawce latawce wiatr...
Wzór przypadł mi do gustu w jednej z naszych polskich gazetek. Własciwie to jego wymiar (80 x 176) i kolorystyka. Jak go zobaczyłam, to od razu pomyślałam, że będzie to fajny zapełniacz jednego miejsca na ścianie, oczywiście jak go skończę. Brakuje już na prawdę niewiele, i fajna wyszywanka, bo w sumie tylko wypełnianie.




Brakuje już niewiele i szczerze mówiąc chciałabym go już skończyć....

18 grudnia 2013

Camelie

Moje kochane camelie. Tak je lubię, że zasługują na miano UFOka.
Po prostu żal mi z nimi rozwód przeprowadzić....
Wzorek z "Idee di Susanna".

                           

Damulki

Jak tylko je zobaczyłam, od razu się w nich zakochałam. I wyszyłam. I nawet oprawiłam.

Wzór z "Idee di Susanna".






Pewna fantazja

Nie wiem dlaczego kiedyś ten wzorek mi się spodobał. Oczywiście pochodzi z "Profilo".
Teraz na niego patrzeć już nie mogę i nie mam żadnej ideii jak go wykorzystać. Ale krzyżyki powstały. Pomijam, ze jeszcze byłam przyzwyczajona do kratkowania ołówkiem i niestety on się nie sprał.


Rosa

Wyhafcona nawet szybko, bo ok tygodnia (tylko dzięki chorobie). Wzorek z "Idee di Susanna".
Na koszmarnej fioletowej aidzie. Teraz zdecydowalam się odświeżyć poprzez dodanie białego tła. Cale 3 czy 4 motki mulinki. Zdecydowanie lepiej mi się podoba. Ramka czeka. Na moja chęć oprawienia.





Od przedszkola do....

Tak się zaczęło... Córka poszła do żłobka, wymagane były śliniaczki z wyhaftowanym imieniem. Jakie wtedy cuda u innych dzieci ujrzałam...
Tak się zaczęło. Zostałam oczarowana i wciągnięta w zupełnie nowy świat. Świat mulin, aidy, tamborków i gazetek z xxx.

I wtedy po wyhaftowaniu imienia na wszystkim rzuciłam się na głeboką wodę. Cóż....
Z czasem nauczyłam się cierpliwości i wytrwałości.
Ale chciałam haftować.

Mój pierwszy kolos. Z błędami. Ale mam do niego ogromny sentyment. Na podstawie wzoru z ukochanej włoskiej gazetki "Profilo".





Musze dopisać, że w końcu po bardzo długim okresie leżakowania udało mi się kupić ramkę i oprawić i nawet zawiesić ten mój pierwszy duży obraz...