4 września 2014

Hafciarskia lista życzeń | Cross Stitch Wish List Tag

Zawsze w sieci znajdzie się cos fajnego :) Blog kokardka zaproponowała taką zabawę....
Spodobało mi się to bardzo, że stwierdziłam, ze spapuguję :)
Ciekawe co wyjdzie z tego za rok :)

Zasady Hafciarskiej listy życzeń (Cross Stitch Wisch List Tag)
  • zamieszczamy post zatytułowany "Hafciarska lista życzeń" lub "Cross Stitch Wish List Tag",
  • opisujemy co najmniej trzy projekty, które chcielibyśmy rozpocząć i/lub zakończyć w ciągu roku (zdjęcia mile widziane),
  • tworzymy etykietę "Lista życzeń" i podpinamy pod nią wpis,
  • za rok sprawdzamy postępy :)

Moja hafciarska lista życzeń obejmuje zdecydowanie więcej niż 3 projekty :P


1.  Kobieta w szarościach. Zakochałam się w tym obrazie, który jest dla mnie bardzo osobisty.... Chciałabym go oczywiście jak najszybciej skończyć :) Krzyżyków jest bardzo dużo...... 

2. Kieliszek wina, w którym się zakochałam...

3. Momenti di vita by Parolin. Już zaczęłam pracę na lnie, ale ostatnio nie miałam zbyt dużo czasu, aby do niego zasiąść.... Mam nadzieje, że za rok będzie gotowy...

4.  Buteleczki z perfumami. Niestety brakuje mi 2 stron schematu, które chyba przez przypadek skasowałam, szukam go uporczywie po sieci i mam nadzieję na jego odnalezienie...

5. Glicynia po prostu mnie urzekła. Wszystko do niej mam już gotowe.... Brak tylko dodatkowego czasu...

6. Lust czyli pożądanie. Przymierzam się do tego HAEDa, a planuję skompletować sobie wszystko na moje urodziny w listopadzie. Taki sobie zrobię prezent.

7.SAL Rosetta. Zakochałam się w tym wzorze. Swój postęp oceniam jako prawie połowa drogi za mną. 

8. Jak się nie zakochać w tym wzorze??? Bardziej w sepii, ale zaczęłam. Postęp jako 1/8 ??? Hihi. Mam nadzieje szybko go skończyc ....


Buuu - tylko 8 pozycji? Oki. 

2 września 2014

Profilo, Idee di Susanna

Jestem szalona jeśli chodzi o gazetki do haftów. Musze zaprzestać ich kupowania. Zwłaszcza, gdy widzę dodatkowe gratisowe mulinki, to serduszko bije i sam portfel się otwiera :)
Musze mniej kupować...
 
Ale do jednej jestem bardzo przywiązana. Ona mnie wprowadziła w świat haftów na początku. A mianowicie Profilo. Dodatkowo są mulinki sztuk 8. Za jedyne 3.99 I jak tu sobie odmówić? Pozytywnie, że wychodzi co 2 miesiące :) W środku spodobały mi się skrzaciki



Super pomysł na okładkę zeszytu z pięknym wzorem pawiii....


Ten kieliszek wina na pewno wyhaftuje dla siebie, bo lubię wino.......

Spodobała mi sie myśl na ramkę z korków od wina :)


I zakochalam sie w tej róży..Na pewno kiedyś ją wyszyję :)





Nastepna gazetka, która czasem mnie pozytywnie zaskakuje to Idee di Susanna. Wychodzi co miesiąc. Czasem nie chcę jej kupowac, bo ... pisałam wcześniej. Ale czasem mnie zaskoczy!!!!I tak było też tym razem...
 
Motywem, który mi sie bardzo spodobal, były książki. Jako fanatyczka czytania.....
Podoba mi się tablica i caly czas zastanawiam sie nad wykonaniem jednej dla mnie :)
 

Motyw kosmetyków.....
 
Cudne w swej prostocie białe ramki z delikatnymi wzorami jakby na lnie :)
 

I to, co tygryski lubia najbardziej, to poduszeczki i krzyżyki....
 

W następnym miesiącu sie zastanowię nad nastepnymi.... Zdecydowanie kupię Profilo, będzie świątecznie pod koniec października :)

Wrześniowe "Twórcze Inspiracje"

Miałam fajny dzień, gdy sobie przygotowałam kobietę drzewo w szarości do wyszycia.... Około południa zadzwoniła listonoszka. Jakiś polecony do podpisania i przy okazji wręczyła inna pocztę, wśród której znajdowała się biała koperta A4 z logo Coricamo i pieczątką pocztową z Ustronia. Pomyślałam ok. Fajnie. Myślami byłam przy hafcie. I dopiero potem do mnie dotarło, że dostałam gazetkę z Polski!!!! Radość była nieziemska, zupełnie się tego nie spodziewałam....... 



W kopercie wrześniowy numer "Twórczych Inspiracji". Już widziałam recenzje tej gazetki na innych blogach. I nie spodziewałam się, ze również mnie się ona trafi. Dziękuje :) Myślę, że każdemu poza granicami kraju czegoś naszego, polskiego czasem BAARdzo brakuje.


Myślę, że środek znany jest już prawie wszystkim.... Co mnie zaskoczyło, to.... publikacja blogów.... Zwłaszcza do jednego jestem osobiście przywiązana, a mianowicie Kolorowe Fantazje . Nie powiem, bo pomysł fajny :)


Spodobał mi się artykuł o przeróbce zdjęć na xxx. 


Gazetka fajna. Więcej zdjęć nie zamieszczam, bo myślę, że espadryle, plecak sowa, aniołki dwustronne xxx, i biżuteria są powszechnie znane.

Dziękuję Coricamo, za gazetkę dostarczoną poza granicami kraju :) Treść mi się podoba, bo jest różnorodna. I myślę, że każdy cos sobie znajdzie.

Cudności jednego dnia

Wiem, ze mam dużo haftów (?), które są w trakcie, ale brakowało mi czegoś... Czegoś dużego do wyhaftowania..... Przypadkiem wpadłam na pomysł, aby skorzystać z okazji przerobienia zdjęcia na haft... Wszystko dzieki grupie na fb Wzory za jeden usmiech  Nawet nie wiedziałam czy się da takową przeróbkę zrobić... Ale pewnego poranka zaparzyłam sobie kawę, odpaliłam laptopa i.... pierwszy post jaki zobaczyłam, to byl WZÓR!!! Aż ciśnienie mi podskoczyło i uśmiech się na twarzy pojawił... Nie zostało nic innego jak tylko wydrukować schemat, spojrzeć na listę kolorów i uzupełnić braki.... Brakowało mi tylko 10 kolorów. 
 

Zamknęłam wszystkie kolorki w woreczku, materiał też mam. Nie wiem, co to za kanwa, ale jest ona prezentem z Polski przywieziona... Chciałam coś na metry i drobnicę, to dostałam. Hihi. Jak lekko ją zmierzyłam wychodzi 80 x w 10 cm. Próbowałam 2 nitkami, ale się nie da, za grubo.....
Lepiej 1 nitką. Nie powiem, bo oszczędniej :)


Zaczęłam wyszywać.... Fajnie się wyszywa. Wzór dość często zmienia kolory, jestem ciekawa efektu... Wymaga cierpliwości i skupienia. Nie jest do wyszywania, gdy córka w domu :) Po jednym po południu okolo 300 x. Teraz mam juz więcej. Ale na jakikolwiek efekt trzeba będzie stronę przeczekać.....
250 x 360 x. Ciekawe kiedy skończę......



Kończę wyszywać zimę :) Yupii!!

23 sierpnia 2014

Oprawione

Udało mi się dzięki deszczowej pogodzie znaleźć jakoś chęci na oprawienie części haftow. Ramki udało mi się zakupić podczas przypadkowej wizyty w IKEI.
Aż mi jakoś lżej widzieć je wykończone :)





Wyglądają zupełnie inaczej w ramce.... 

19 sierpnia 2014

A w haftowaniu wakacyjnie....

Zdecydowanie wakacyjnie... Zajmowałam się troszkę kotkami w Salu...



Lipiec i sierpień... Brak jeszcze wąsów i oczków, i napisów.... Ale tło za mną :)


Tak przypadkiem

Zbliżają się chrzciny...
Bo ja haftuję, to może by jakiś prezent i upominek... Coś małego... Ok.
Raz o 5 rano (bardzo fajna godzina na haftowanie, ale po dawce kawy z espresso) zajęłam się śliniaczkiem, a potem na wakacyjnym pobycie w górach chwyciłam się za pamiatkę chrztu. Brakuje tylko imienia i daty, ale ramkę mam.... Szczerze..Mnie się podoba.... Mam nadzieje, że prezent się spodoba....





2 sierpnia 2014

Porannie i mikołajowo

Hafty do wykończenia siedzą grzecznie w torbie i czekają na swoja kolej....
I zamiast nimi się zająć, to jakoś przy porannej kawie przyszło mi do głowy, że w sumie to już niedługo święta i czas najwyższy coś zrobić...
Zakupiłam kiedyś plastikową kanwę, z myślą o zawieszkach....
I tak o to pierwszy raz w życiu na plastikowej kanwie walczyłam....
Bo to była walka....
Niby twarda, niby giętka... jednak wyszywanie jest przyjemne, ale więcej czasu schodzi....

Mój pierwszy mikołajek na plastiku :)



Przewrotnie lewa strona :)


I "obrysowany" czarna pojedyncza nitka....

Takich zawieszek będzie więcej :)


I co ciekawe przeglądając blogi natknęłam się na wpis Pierwszy plastik  na blogu koralenabale.  Zaskoczyło mnie jak w świecie krzyżyków myśli potrafią płynąć w tym samym kierunku.....
Wesołych świąt.

Pokazujemy tyly

Od tyłu.....
Wakacyjna zabawa u eli z bloga made-by-ela Lewa strona haftu u mnie jak zawsze koszmarna. Plątanina nitek :) Próbowałam rozpoczynać na przodzie, jakoś ładnie zakończyć, ale jakoś zawsze wracam do starego brzydkiego nawyku. Efekt jest jaki jest.
Nie wstydzę się lewej strony i oto ona....
Kalendarz koci na lewo...


A jeżeli chodzi o postęp w SALu, to idzie w cały świat :P
Mam juz tęczę lipcową, biedronki z sierpnia, kota na październik, zaczełam kotka grudniowego i troszkę tła na sierpień...
Mam ich dość, ale chcę je jak najszybciej skończyc, bo.... podobaja sie córci, która je chce już.... 



21 lipca 2014

Powakacyjnie w SALach

Na wakacje zabrałam ze sobą kotki z nadzieją, że coś w nich zdziałam :)
I udało mi się podgonić czerwiec i wyhafcić kotka lipcowego i sierpniowego, i wykończyc zapas  czarnej muliny na ramki :)


Spokojnie udało mi się prawie skończyć księżyc, brakuje tylko jedną nitką wyhafcić gwiazdki i romby.
Podoba mi się ten księżyc.


W rosetkach udało mi się kolejną stronę zakończyć.  
Niestety zdjecie stare, ale mam jeszcze więcej na tym niebieskim tle. I mam pomysł na przyszłość :) Wyhafcić je pojedyńczo :)

Tajemniczy SAL u Kasi

Był sobie Tajemniczy Sal u Kasi na fb. Już nie jest tajemniczy, więc można się w końcu odsłonić :)




Najfajniejsze przygotowania, zdobyłam mulinę DMC z kolorami podanymi, wybrałam materiał, nie wiedząc, co będziemy haftowac :)


Tydzień 1 najfajnieszy, najbardziej oczekiwany i jakoś najszybciej wyhaftowany, bo jednym kolorem.

  


Potem powoli z każdym tygodniem przybywało, a  to stół, kawałek serwety, gruszki, kieliszek i orchidee.


Tu już ukończony, wymiętoszony :)


I od samego poczatku wiedziałam, że ta ramka znajdzie zastosowanie.
Tu na razie próba przymiarki....